upadek gospodarczy miasta

w miarę jak coraz więcej spółek opuszcza miasto czy stan wysokiego opodatkowania, dochodzi do sytuacji, w której całkowity wolumen wpływów podatkowych osiąganych przy wyższych stopach opodatkowania spada poniżej tego, co region osiągał przed podwyżką podatków, kiedy na jego terenie znajdowało się więcej biznesów-podatników. Zanim do takiej sytuacji dojdzie może upłynąć wiele lat. Politycy, którzy do niej doprowadzili mogą już dawno awansować do władz stanowych czy może nawet do rządu centralnego. Co gorsze, nawet ci politycy, którzy pozostali na niezmienionych stanowiskach pozostają nietykalni. Jakże to ich oskarżać o spadek wpływów podatkowych, wzrost bezrobocia, czy cięcia w wydatkach budżetowych doprowadzające do zaniedbania infrastruktury komunalnej? W rezultacie, ludzie winni pojawienia się kryzysu gospodarczego nie poniosą za swoje działania żadnych konsekwencji, chyba że ich elektorat jest zdolny wyjść poza fazę wstępną i zrozumieć łańcuch przyczynowo skutkowy, jaki w ciągu wielu lat doprowadził do tego, do czego doprowadził. Prawdopodobieństwo, że to nastąpi jest jednak bardzo niewielkie. Klasycznym przykładem takiego procesu jest Nowy Jork. Miasto to, niegdyś siedziba niezliczonej ilości największych spółek Ameryki, jest na początku obecnego stulecia siedzibą już tylko jednej, ze stu najszybciej rozwijających się firm Stanów Zjednoczonych.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>