pomoc agencji

Świadomość tego, że zarówno instytucje krajowe, jak i agencje międzynarodowe gotowe są w każdej chwili przyjść z pomocą przy ratowaniu bankrutujących rządów, których niewypłacalność mogłaby narazić na straty banki i zagranicznych inwestorów, zachęca prywatne instytucje finansowe do lokowania tam swoich zasobów finansowych, mimo iż pod nieobecność takiej ochrony tego by nie uczyniły. Sporadyczne apele o „restrukturyzację” czy o „darowanie” długów krajom Trzeciego Świata zachęcają zadłużone rządy do zaciągania więcej kredytu niż gdyby pożyczały wiedząc, że muszą te długi spłacić, gdyż w przeciwnym razie staną przed widmem bankructwa, które pogorszy na wiele lat ich szansę dalszego pożyczania. Międzynarodowy kryzys finansowy, zwłaszcza w odniesieniu do krajów ubogich, bywa typowym przejawem myślenia w kategoriach fazy wstępnej: zwolennicy udzielenia ludziom dotkniętym biedą pomocy posługują się bowiem argumentami ignorującymi kompletnie dalsze jej konsekwencje. Ponieważ ryzyko jest nieuniknione, decyzja o tym, ile ryzyka należy tolerować polega na rozważeniu względnych jego kosztów. Często się tego nie robi, a zwłaszcza gdy osoby podejmujące decyzję nie ponoszą kosztów swoich decyzji i nie wychodzą w swoim myśleniu poza fazę wstępną.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>