bodzce i hamulce

Nadzorca był zwykle opłacany od rezultatów swojej pracy, przykładowo, na amerykańskim Południu, w zależności od ilości wyprodukowanego cukru czy bawełny. Stąd nadzorca miał mało motywacji do tego, by w swoim postępowaniu wychodzić poza fazę wstępną. Troska o kobiety ciężarne czy przeznaczanie zasobów plantacji na rzecz dzieci, które były jeszcze za młode by swoją pracą zarobić na własne utrzymanie, pod nieobecność właściciela, nie zaprzątała uwagi nadzorcy niewolników. Nawet w stosunku do w pełni sprawnych niewolników, nadzorca miał niewiele motywacji, by ich w pracy oszczędzać, gdyż groziło to spadkiem produkcji. Przed nadmierną eksploatacją nie powstrzymywała nadzorcy świadomość nadmiernej eksploatacji niewolników w młodym wieku, wskutek której w latach późniejszych stawaliby się mniej produktywni. To samo odnosiło się do utrzymania plantacji i znajdujących się na niej narzędzi w dobrym stanie, czy dbałości o zwierzęta albo o stan gleby. Regułą było, że plantacje zarządzane przez właściciela, który na ich terenie zamieszkiwał, miały lepsze wyniki ekonomiczne – zarówno ludzie, zwierzęta, gleba, jeśli nawet odbywało się to kosztem niższej produkcji rolnej, były w znacznie lepszym stanie niż gdyby wszystko podporządkowano osiągnięciu maksymalnej produkcji.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>