blad w sztuce

Jednym z podstawowych kosztów amerykańskiej opieki medycznej jest ubezpieczenie lekarzy i szpitali od błędu w sztuce. Przeciętna cena takiego ubezpieczenia, waha się w przypadku pojedynczego lekarza, od 14 tyś. dol. rocznie w Kalifornii, do 40 tyś. dol. w Zachodniej Wirginii. W przypadku niektórych specjalności, takich jak np. położnik, koszt ubezpieczenia może przekraczać 100 tyś. dol. rocznie. Koszty tych ubezpieczeń przerzucane są rzecz jasna na pacjentów, rząd, czy jakąkolwiek inną stronę płacącą rachunek. Koszty te, jak i ich konsekwencje wiążą się z myśleniem ograniczonym do fazy wstępnej. Jak to zwykle bywa, stosowanie „rozwiązań” politycznych do problemu błędu w sztuce rodzi nowe problemy. Jednym z nich jest ustanowienie górnego limitu na wysokość odszkodowania za „ból i cierpienia”. Jeśli jednak beztroska czy niekompetencja lekarza spowodują czyjś ból na resztę życia, to przecież limit w wysokości 250 tyś. dol. bo tyle np. wynosi on w Kalifornii, jest absolutnie nieadekwatny do odniesionych cierpień. Problemem podstawowym nie jest wysokość odszkodowań, lecz sama zasadność ich przyznawania. Lekarze i szpitale wygrywają większość procesów o powodowanie błędu w sztuce, jednakże ryzyko przegrania procesu i kary idącej w miliony dolarów sprawia, że gros spraw kończy się polubownie poza salą sądową.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>